Drewno z rzek Podkarpacia
Moderator: iro
Małżoraczki są urocze....takie niezdecydowane.
Interesujący ten pierwszy okaz , ewidentnie żarty, ale nie mam pewności co do zwierzaczków niezdecydowanych .
Grzecznie bym poprosił o parę dodatkowych zdjęć tego okazu .
Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby .
Interesujący ten pierwszy okaz , ewidentnie żarty, ale nie mam pewności co do zwierzaczków niezdecydowanych .
Grzecznie bym poprosił o parę dodatkowych zdjęć tego okazu .
Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby .
Człek który przenosi góry,musiał zacząć od kamieni.-Doug Horton... lub dynamitu -ja :D
No i nasze małżoraczki wylądowały w nawozie (wielkość i luźne rozmieszczenie "zanieczyszczeń" zasugerowały sklasyfikowanie ich jako małżoraczki - dokładniejsze przybliżenia jednak tego nie potwierdziły).
Stało się tak głównie dzięki czujności jak i nieocenionej pomocy Kolegi Kornika :), przy czym pragnę podkreślić, że w tej kwestii jego stanowisko było jasne i jednoznaczne ;) ;P
A skoro już jesteśmy w tematyce około kulinarnej to jeszcze jeden okaz z Wisłoka - tutaj pozostałości ucztowania są znacznie mniejsze i standardowo upakowane w korytarzach:
[center]
[/center]
Co ciekawe w naturalnym bocznym przełomie korytarzyk miejscami też jest widoczny:
[center]
[/center]
Stało się tak głównie dzięki czujności jak i nieocenionej pomocy Kolegi Kornika :), przy czym pragnę podkreślić, że w tej kwestii jego stanowisko było jasne i jednoznaczne ;) ;P
A skoro już jesteśmy w tematyce około kulinarnej to jeszcze jeden okaz z Wisłoka - tutaj pozostałości ucztowania są znacznie mniejsze i standardowo upakowane w korytarzach:
[center]
Co ciekawe w naturalnym bocznym przełomie korytarzyk miejscami też jest widoczny:
[center]
Kolega mnie chyba wkręca....moje stanowiska nie są jasne i jednoznacznie można pokusić się o nazwanie ich ...nie jednoznacznymi.Stało się tak głównie dzięki czujności jak i nieocenionej pomocy Kolegi Kornika :), przy czym pragnę podkreślić, że w tej kwestii jego stanowisko było jasne i jednoznaczne ;) ;P
Wielkość koprolitów w dużej mierze jak sądzę zależy od wielkości przewodu pokarmowego robaczka. "Upakowanie" czy też "rozrzut" można zrzucić np. na choroby gastryczne..(żart....a może i nie).
Teraz coś mądrzejszego :
Koprolity mają bardzo mały potencjał fosylizacyjny . Schowane w drewnie nabierają jednak zgoła innego .
Człek który przenosi góry,musiał zacząć od kamieni.-Doug Horton... lub dynamitu -ja :D
